Reklama

Reklama

Marszew. Co z rozbudową fermy drobiu? Ponad tysiąc protestów trafiło do urzędu

Opublikowano: 28 listopada 2020 17:03
Autor: Redakcja

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Rolnictwo Gmina Pleszew. Marszew. Ewentualna rozbudowa fermy drobiu w Marszewie mocno niepokoi mieszkańców wsi. Zgodnie z planami inwestora, w rejonie dwóch już istniejących w tym miejscu kurników, mają powstać trzy kolejne. Sprawa toczy się od kilku miesięcy. Ludzie zorganizowali się i wysyłali w międzyczasie do pleszewskiego urzędu pisma z protestem. Co ciekawe, protesty spływały nie tylko z Marszewa, ale z różnych miejscowości w Wielkopolsce – choćby pobliskiego Jarocina czy Krotoszyna… Kiedy zostanie wydana decyzja?

Reklama

- Jesteśmy głęboko zaniepokojeni budową kurników w naszej wsi – opisują wprost – w swoim proteście - mieszkańcy Marszewa, w gminie Pleszew.

 

Przypomnijmy: ferma drobiu istnieje na wsi już od kilku lat. W tym roku do pleszewskiego urzędu wpłynął jednak wniosek inwestora o wydanie decyzji środowiskowej w związku z planowaną rozbudową – a konkretniej - budową trzech kolejnych kurników w Marszewie - obok dwóch już istniejących.

Po rozpoczęciu we wrześniu tego roku postępowania w tej sprawie przez pleszewski urząd, na wsi zorganizowano spotkanie, na którym omawiano wspomniane plany.

Nie zabrakło na nim również przedstawicieli inwestora. Opinie są na wsi podzielone - jak przypominano również na spotkaniu. Część osób nie ma bowiem nic przeciwko rozbudowie, część jednak się sprzeciwia.

 

Marszew. Budowa kurników. Były protesty

Ostatecznie zgodnie z zapowiedziami, ci, którzy inwestycji się sprzeciwiają, mieli wystosować protest do urzędu.

- Tak też się stało. Mieszkańcy zaangażowali w sprawę również prawnika, który pomaga im w kwestiach formalnych. Podpisy przeciwko inwestycji były zbierane indywidualnie – każdy, kto sprzeciwiał się rozbudowie – podpisywał swój protest i wysyłał go do urzędu – wyjaśnia nam sołtys Marszewa Katarzyna Trawińska.

 

Władze miasta przyznają, że dokumenty odnośnie sprzeciwu spływały do urzędu. I to masowo.

– W tej sprawie wpłynęło do nas ponad tysiąc protestów. Każdy jeden na dwóch kartkach, co łącznie dało ponad 2 tys. sztuk papieru – wylicza rzecznik urzędu miasta Anna Bogacz.

Co jednak ciekawe, protesty wysyłali do Ratusza nie tylko mieszkańcy Marszewa.

– Wpływały z różnych stron Wielkopolski – z naszego terenu m.in. z gminy Chocz, Czermin, czy Dobrzyca, ale także spoza powiatu: np. Jarocina, Żerkowa, Krotoszyna czy Rozdrażewa – wylicza rzecznik urzędu.

 

Marszew. Na jakie etapie jest obecnie sytuacja?

Warto zaznaczyć, że gmina przed wydaniem swojej decyzji musi zasięgnąć opinii u innych instytucji: jak m.in. RDOŚ, Wody Polskie, marszałek województwa czy sanepid. Procedura jest więc skomplikowana i czasochłonna.

Sam przedstawiciel inwestora mówi, że nic się do tej pory w sprawie nie zmieniło. – Czekamy cały czas na decyzję – mówi w rozmowie z „Życiem Pleszewa”.

Władze miasta odpowiadają z kolei, że wydanie decyzji w tej sprawie zostało wydłużone. Powód? Przedłużenie terminów wydania uzgodnień przez inne instytucje.

Dlatwego - jak na razie - termin załatwienia sprawy przez pleszewski urząd - o ile nic się w międzyczasie nie zmiani - ustalono na 15 grudnia.

 

Marszew. Rozbudowa kurników. Będzie rozprawa administracyjna

Przedstawiciele miasta już teraz jednak zaznaczają, że w planach jest także zorganizowanie rozprawy administracyjnej. 

- Na razie trudno jednak powiedzieć kiedy i w jakiej to będzie formie - ze względu na trwającą epidemię - mówi Marta Chrzanowska z Wydziału Ochrony Środowiska w pleszewskim urzędzie.

 

Na koniec warto przypomnieć, że w międzyczasie - w związku z obawami mieszkańców odnośnie budowy kurników, interpelację do miasta złożyła również Katarzyna Trawińska – która poza tym, że jest sołtysem, jest także radną miejską.

Na prośbę mieszkańców apelowała w niej o objęcie wsi planem zagospodarowania przestrzennego. Po co? Stworzenie takiej dokumentacji pozwala określać warunki oraz wyłuszczyć - co na danym terenie może powstać. A tym samym – w praktyce – np. zawęzić daną produkcję czy usługi.

Radni przegłosowali stosowną uchwałę o przystąpieniu do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Chodzi o tzw. „północą” część Marszewa – w stronę Czermina.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +4 / -1

    technik rolniczy

    Ja tam Marszew zawsze będę kojarzył z komunistycznymi dożynkami i z generałem w czarnych okularach.

  • 2 miesiące temu | ocena +5 / -4

    Czekam na odpowiedź

    A może w Taczanowie niech postawi... Dlaczego nie???????? Pytanie dla burmistrza i radnych........

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -4

    BALON

    Biznesmen niech sobie koło domu wybuduje